Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~seniorre



kapitalne




Nad brzegiem wody
Pędzi biała chmara.
To tysiące siwych koni,
Cwałujący manad.

Małe koniki
Biegną co sił w nogach;
To ostatni manad dziki
Białych Koni Morza.

Ich piękne grzywy
Falują na wietrze,
A chrapy łapią w biegu
Nadmorskie powietrze.

Symbol wolności
Ucieka od niewoli,
Od bezdusznej ludzkości,
Która wciąż je goni.

Kiedyś biegło tedy
Manadów tysiące.
Teraz został jeden,
Reszta to wierzchowce.

Ambitne kucyki
Łapane są przez ludzi.
Kończy się ich dziki
Żywot wśród natury.

Nad brzegiem morza
Widać białą postać.
Idzie siwy konik,
Tylko on już został.

Ostatni Biały Koń Morza,
Zmęczony „wolnością” plażą stępuje;
Najdzielniejszy reprezentant
Dzikich koni Camargue.

Słychać rozpaczliwe rżenie,
Wyraz tęsknoty i samotności;
Choć wygrał, przez wolność zginie,
Nie doczeka swej starości.

Coraz bliżej końca,
Żebra już na wierzchu,
Nogi nie chcą stąpać,
Zmęczone ucieczką.

Nad brzegiem wody
Widać żółte wydmy,
Już nie będzie siwych koni,
Nie powrócą nigdy...


jak pięknie...


cuda - niewidy...


oj jak pięknie...szyszunie...


Co Ty masz w sobie
jesienna poro ?
Czym dokarmiasz na co dzień
swoje słodkie serce ?

Czemu tak pragnę
Kochać się w Tobie
Pajęczyną złudzenia
łowić wielkie szczęście...

Gdzie Twoje źródła
cudnej przemiany
nostalgicznych uniesień
utkanych z mgły i łez...

W Tobie widzimy
nasze odbicie
Smak przemijania czasu
gdzie leży jego kres...

Utul w kolorach
dziś moja duszę.
Trudno przejść bez radości
nieposkromiony czas...

Zostać do końca
w Twoich objęciach
Oderwać się od ziemi
utonąć pośród gwiazd...


Przytul się do mnie
Tylko czułość idzie do nieba...




cuda - niewidy...


Przez mgłę, co się snuje po czarnej, martwej ziemi,
Gdy Twierdza Mroku, jak miecz, księżyca tnie lśnienie,
Dziewięciu co nie żyją lecz trwają wśród cieni
Wyrusza, złamanej woli wciąż unosząc brzemię...

Niewielu wśród żywych, co pieśń ich znieść potrafi,
Nienawiścią nabrzmiałą i siejącą grozę,
Odbierając do walki im resztki odwagi.
W ciszy wciąż drżące jej echo ścina dusze mrozem...

Przez mgłę, co się snuje po czarnej, martwej ziemi,
Pełznie znowu cień czarny pragnieniem wiedziony
I rozkazem. Już dawno bez skarg swoich niemych,
Już bez nadziei, że kiedyś będzie uwolniony...

Między łupem jego a nim samym nie stawaj
Bo do Kraju Rozpaczy, gdzieś na Dnie Ciemności,
Powiedzie cię a tam gorsza niźli śmierć jest kara.
Czarny Pan, Gorthaur, obedrze twe myśli z wolności...


ah, this climate !!!
I love these pictures


czerwona planeta...


Czerwienią liści nas otula, babiego lata złotą smugą
I noc się robi coraz dłuższa, miły jesień przyszła już
Wiatry wróciły do nas znowu, ptaki z południa są już w domu
I słychać pierwsze kroki chłodu, miły jesień przyszła już...

A w nas jeszcze tyle wciąż radości jest
Tyle słońca z lata jeszcze w nas
I jesienny smutek nam nie grozi, wiem
Dobry los wciąż sprzyja nam...

Już chmury stoją w oknie, bezradny kasztan w deszczu tonie
Jak dobrze z tobą być, przy tobie, miły jesień przyszła już
Zmarznięci i skuleni ludzie do domu biegną byle szybciej
W kieszeniach niosą mokry smutek, miły jesień przyszła już

A w nas jeszcze tyle wciąż radości jest
Tyle słońca z lata jeszcze w nas
I jesienny smutek nam nie grozi, wiem
Dobry los wciąż sprzyja nam...



/M. Wojtaszewska/


świetna inscenizacja i stylizacja...
Genialne !!!


Czerwienią liści nas otula, babiego lata złotą smugą
I noc się robi coraz dłuższa, miły jesień przyszła już
Wiatry wróciły do nas znowu, ptaki z południa są już w domu
I słychać pierwsze kroki chłodu, miły jesień przyszła już...

A w nas jeszcze tyle wciąż radości jest
Tyle słońca z lata jeszcze w nas
I jesienny smutek nam nie grozi, wiem
Dobry los wciąż sprzyja nam...

Już chmury stoją w oknie, bezradny kasztan w deszczu tonie
Jak dobrze z tobą być, przy tobie, miły jesień przyszła już
Zmarznięci i skuleni ludzie do domu biegną byle szybciej
W kieszeniach niosą mokry smutek, miły jesień przyszła już

A w nas jeszcze tyle wciąż radości jest
Tyle słońca z lata jeszcze w nas
I jesienny smutek nam nie grozi, wiem
Dobry los wciąż sprzyja nam...



/M. Wojtaszewska/


To był ostatni nasz spacer, kochana,
wśród wiatru, ptaków i drzew.
Oczy twe smutne tak dziwnie błyszczały,
a słowa twe brzmiały, jak śpiew.

Nie płacz już, miła ma, jutro gdzieś zniknie żal,
porwie go z sobą wiatr, zmyje deszcz bólu ślad.
Uwierz mi, znikną łzy, z nieba znów błysną skry.
Uwierz mi - przyjdzie dzień, gdy stanę u twoich drzwi...

Trzecia jesień liście zrzuca z drzew
złocąc nimi świat.
Trzeci rok deszcz myje moje łzy
i wiem, że nie wróci ta miłość sprzed lat...

Wiem, że nie kochasz mnie tak, jak kochałaś
gdy szliśmy oboje przez park.
Pewnie nie wrócisz tu, jak obiecałeś
rzucając swe słowa na wiatr.

Nie płacz już, miła ma, jutro gdzieś zniknie żal,
porwie go z sobą wiatr, zmyje deszcz bólu ślad.
Uwierz mi, znikną łzy, z nieba znów błysną skry.
Uwierz mi - przyjdzie dzień, gdy stanę u twoich drzwi...

Trzecia jesień liście zrzuca z drzew
złocąc nimi świat.
Trzeci rok deszcz myje moje łzy
i wiem, że nie wróci ta miłość sprzed lat...


Nie mam już złudzeń, lecz jedno marzenie,
co spełnia się w każdym mym śnie.
Abyś powiedział, ze nigdy nikogo
nie będziesz tak kochał, jak mnie.

Nie płacz już, miła ma, jutro gdzieś zniknie żal,
porwie go z sobą wiatr, zmyje deszcz bólu ślad.
Uwierz mi, znikną łzy, z nieba znów błysną skry.
Uwierz mi - przyjdzie dzień, gdy stanę u twoich drzwi...


SUUUUUPER !!!


świetna inscenizacja i stylizacja...


Chcę iść z uśmiechem przez jesień
Nie martwić się
Już mam dosyć wspomnień.
I tych dni kiedy biegłam sama
Bez słowa TY
Już mam dosyć wspomnień.
Chcę by nadeszły dni bez jednej łzy
Takie dni w których można śnić
że ten świat nie jest obcy dla dziewczęcych serc
Które kwitną tylko raz.
Chcę iść z uśmiechem przez jesień
więc pomóż mi
Już mam dosyć wspomnień.
I tych słów które tylko dzielą
Jak ostry nóż.
Już mam dosyć wspomnień.
Chcę białym ptakiem być i więcej nic
Płynąć w dal na błękitny bal
Ciebie też mogę zabrać gdy dogonisz mnie
Zanim zginę w mlecznej mgle.
Chcę żyć, chce śnić i omijać szare dni
Pomóż mi
Chcę żyć, chce śnić i jesienne wino z Tobą pić
Chcę iść z uśmiechem przez jesień
Nie martwić się
Już mam dosyć wspomnień.
I tych dni kiedy biegłam sama
Bez słowa TY
Już mam dosyć wspomnień.
Chcę białym ptakiem być i więcej nic
Płynąć w dal na błękitny bal
Ciebie też mogę zabrać gdy dogonisz mnie
Zanim zginę w mlecznej mgle.
Chcę żyć, chce śnić i omijać szare dni
Pomóż mi
Chcę żyć, chce śnić i jesienne wino z Tobą pić
Płynąć w dal na błękitny bal
Chcę białym ptakiem być i więcej nic
Może jeszcze zdążysz miłość mi dać
Zanim zginę w jesiennej mgle.
Pomóż mi mam dosyć wspomnień.
Pomóż mi mam dosyć wspomnień...


beautiful theme, play of light - great !!!


SUUUUUPER !!!


świetna inscenizacja i stylizacja...


świetna inscenizacja i stylizacja...



1 2 3 4 5 6 ... 992 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt